Czy ktoś mnie przytuli?
Maj. Ah... ten piękny maj. Jak zwykle pogoda testuje nasze układy nerwowe. Raz upał, raz nawet śnieg. Kto tu nadąży za tym? Na pewno nie ja! Co ja tu wypisuję w ogóle! Chcę się trochę rozpisać o czymś innym. Rozstanie. Zazwyczaj takie wydarzenie w życiu człowieka wywołuje stres, gniew, żal, rozczarowanie. Powody są różne: zmiana poglądów, sprzeczność charakterów, kłótnia o brudne skarpetki na podłodze bądź powywalane wszystkie lakiery do paznokci w salonie bądź w łazience. Moje rozstanie było... wyjątkowo inne? Czemu inne? Bo to ja podjęłam tę decyzję. To ja wzięłam ciężar odpowiedzialności za nieudaną relację. Czy teraz uważam, że straciłam na to czas? Zdecydowanie nie! Wręcz przeciwnie. Nigdy nie sądziłam, że po rozstaniu będę czuła ulgę, wolność, niezależność. Czuję wdzięczność i radość, którą otrzymałam w tym czasie. Dziękuję jemu w głowie, myślach za to, że poczułam uczucie prawdziwej miłości w sobie. Nadszedł czas na rozpoczęcie nowego rozdziału. Rozdziału z świadomością ja...




