"Prawdziwych przyjaciół poznałam w chorobie"
Tak! Nie w biedzie, a w chorobie.
Poznajcie. Oto jedna z moich ulubionych par z Naszej paczki. Żeby było zabawnie, pusiasty z tej czwórki nie ma takiego samego nazwiska.😁
Piotr i Weronika. Mają super psiaka wabi się Koda. Co mogę o nich napisać:
- dzięki nim czuję normalność
- pytają się o moje samopoczucie i dbają na każdym spotkaniu, żebym czuła się komfortowo
- I co najważniejsze, gdy się spotykamy rozmawiamy na wszelakie tematy, staramy się pomijać moje życie medyczne.
Oczywiście, jak to osoba chora mam tylko temat chorób. Podzielę się rokowaniami z nimi, ale staram się raczej nie poruszać tych kwestii. Oni tak bardzo dbają o to, bym mogła czuć się jak osoba zdrowa. Niewykluczona z powodu mojej "innej wyjątkowości". Więc wjeżdżają wszelakie tematy, nawet te, które nie powinny być nawet poruszane.
Wczoraj udało się umówić na podwójną randkę. "Zielony chrzan" jak zwykle nie zawiódł. Myślę, że nawet Piotreł był zadowolony, a Piotreła ciężko zadowolić. Zawsze był wybredny😅😅😅 Ale i tak to mój człowiek. Kacprzaki trzymają się razem.
Były rozmowy, śmiechy, pyszne jedzonko. Czego chcieć więcej do lepszego samopoczucia?
Chcę im podziękować, że po prostu są. Kiedyś stwierdziłam, że warto zrobić selekcję w znajomościach. Ci, co ciągnęli mnie w dół, odcięłam od mojego życiorysu. Zostałam praktycznie sama. Ponoć nikt nie wiedział, jak ze mną rozmawiać. To stwierdzenie zawsze obierałam w sposób jakbym była trędowata. Jednak teraz wiem, że mam przy sobie największy skarb: mój pusiasty i oni. A jeszcze przyjdzie czas, że przedstawię wam inne osoby z paczki, które mnie uskrzydlają.
Dbajcie o wartościowe przyjaźnie! I nie dajcie się też manipulować. A manipulacja w relacjach to wróg.

🤗❤️
OdpowiedzUsuńBrawoTy I twoja paczka znajomych!!!!!
OdpowiedzUsuń